Jan Kasprowicz, Hymnen - Aleksander Widera

Jan Kasprowicz, Hymnen
Jan Kasprowicz, Hymnen, Aus dem Polnischen von Jan Wypler, Katowice 1938
(Rotografiert im Selbstverlage des Uebersetzers mit „Gestetner Durotype No. 62"
Polskie Two Gestetner Sp. z o. o. Warszawa). S. 2, XX, 75, 11 nlb.
Wersję cyfrową przygotował: Czesław Mnich.



     Prace Jana Wyplera są pod każdym względem godne uznania. W całokształcie swej twórczości literacko-naukowej posiada już autor zarówno utwory oryginalne, jako też przekłady arcydzieł literatury polskiej i z chińskiego, oraz rozmaite studia i rozprawy. M. in. napisał Wypler studium z dziedziny genealogii, mianowicie historię rodu Wyplerów, w której na specjalną uwagę zasługuje rozdział o wsi Gardawicach.

     Jak dotychczas, prof. Wypler zmuszony jest wydawać swoje prace własnym kosztem. A przecież wydania utworów największych naszych pisarzy w tłumaczeniu niemieckim mogłaby się podjąć jakakolwiek firma wydawnicza, mająca nieprzeciętne aspiracje. Przypomnienie to wydaje się tym bardziej aktualne, że autor przygotowuje obecnie z okazji jubileuszu Juliusza Słowackiego wybór jego utworów: „Anhelli", „Król Duch" i „Genezis z ducha" (a więc utworów do przełożenia bardzo trudnych), które opatrzy niemiecką rozprawką i - wspólnym tytułem: „Der mystische Słowacki".

     Ostatnio dał się prof. Wypler poznać jako tłumacz Kasprowicza. Przekład „Hymnów" poprzedził tłumacz słowem wstępnym, traktującym o życiu i twórczości Kasprowicza; przeprowadza w nim zwięzłą lecz wnikliwą analizę utworów poety, notując niejednokrotnie spostrzeżenia bardzo trafne i świeże; uważa mianowicie, że określenie postawy duchowej poety w jego hymnach mianem „prometeizmu" jest właściwie nieścisłe, ma bowiem w sobie odcień semicki, coś z biblijnego Hioba; bunt wyrasta tutaj z podłoża głęboko religijnego (a nie z pogańskiej bezbożności), a w końcowej swej fazie przechodzi w rezygnację i pokorę.

     Przed prof. Wyplerem przełożył „Hymny" na język niemiecki - Stanisław Przybyszewski. Jego przekład zawiera jednak poza niedociągnięciami formalnymi nawet błędy językowe, na które Wypler zwrócił uwagę w swojej rozprawce wstępnej. Przybyszewski w zupełności nie uwzględnił rytmiki utworów Kasprowicza, zużywając nadmierną ilość słów do wyrażenia myśli zwięzłych. Można by mu tę dowolność wybaczyć, gdyby przekład jego zyskiwał przez to na wyrazistości obrazów lub wierności. Rozlewności Przybyszewskiego nie można jednak uzasadnić ani wiernością tłumaczenia, które jest wolne, ani dobrze oddaną obrazowością, która przy większej kondensacji słowno-myślowej byłaby bardziej wyrazista.

     Zestawienie oryginału z obu tłumaczeniami powiedziałoby więcej, niż wszelkie analizy. Oto przynajmniej jeden fragment dla porównania:

     Kasprowicz:

„Szum się wielki stał dokoła,
kiedy surma archanioła
na ostatni Sąd zawoła.
Głos rozlega się ponury,
jak grzmot leci złotopióry,
z dolinami równa góry.
Drży stworzona światów dusza,
a on głębię mórz wysusza,
kości wieków w grobach rusza.
Gwiazdy z orbit wytrąciła
archanielskiej trąby siła,
już rozwarła się mogiła.
Idą na się zmartwychwstali,
ogniem buntu świat się pali,
tłumy broczą w krwawej fali.
Z wyciem hien, z rykiem lwów,
łkając, jęcząc, grożąc, klnąc,
pędzi tuman ludzkich żądz..."


     Przybyszewski:

„Ein furchtbares Brausen entstand,
da die eherne Posaune des Erzengels
zum letzten Gericht berief.
Und die finstere Donnerstimme
fliegt wie ein Blitz mit goldnen Flügeln
und gleicht die Berge mit den Wäldern aus.
Es bebt die zitternde Seele der Welten,
aber sie trocknet die Tiefen der Meere,
die Gebeine der Jahrhunderte weckt sie in den Gräbern auf.
Die Macht der Posaune des Erzengels
hat die Sterne aus ihren Kreisen geworfen
und schon ist das Grab aufgebrochen.
Die Auferstandenen stürzen sich aufeinander,
mit dem Feuer des Aufruhrs brennt die Welt,
unzählbare Mengen waten in den blutgetränkten Strömen.
Mit dem Heulen der Hyänen, mit dem Brüllen der Löwen,
winselnd, stöhnend, drohend, fluchend
rast die Windsbraut der menschlichen Leidenschaft heran."


     Wypler:

„Ungeheurer Sturm erscholl,
als der Engel Tuba quoll,
die den Richttag künden soli.
Düstrer Donnerton aufgrellt,
goldbeschwingtem Blitz gleich fällt,
ebnet Tal und Bergeswelt.
Weltallseele bebt vor Graus,
Meere dorrt das Brausen aus,
weckt Gebein im Gräbern-Haus.
Sterne aus der Bahn gerafft
durch der Engel Tuba Kraft, Grabeskammer weit aufklafft.
Wütend kämpft, was ihr entkam,
Aufruhrbrunst die Welt entflammt,
Mengen waten blutverschlammt.
Mit Geheul, mit Leugebrüll,
vor mit lästerndem Gestöhn,
rast der Leidenschaften Föhn..."


     Nie trudno zauważyć, że tam, gdzie u Kasprowicza są rymy żeńskie, w tłumaczeniu Wyplera widać przeważnie rymy męskie. Przekład na tym nie traci. W niektórych miejscach należało jednak dla płynności rytmicznej zachować sposób ujmowania Kasprowicza. Monotonia rytmu, celowo zastosowana np. w urywku: „Cicho, zwolna wóz się toczy..." itd. („Langsam wankt der Wagen durch den Schlick...") nie została przez tłumacza zachowana, co przy rymie żeńskim mogło wyjść dobrze; prawdopodobnie tłumacz chciał zwrócić większą uwagę na plastyczność rysunku niż na melodię.

     Ogółem jednak przekład nie budzi żadnych zastrzeżeń, bo wysunięte jest błahostką. Zresztą zalety przekładu prof. Wyplera w zestawieniu z innym tłumaczeniem występują aż nadto.

             Aleksander Widera

Źródło: Zaranie Śląskie